O mnie

Moje zdjęcie
Jestem szczęśliwą żoną i matką... czasem szaloną, czasem zamkniętą... czasem z głową w chmurach, a czasem zdołowaną...ale to chyba normalne;)

sobota, 22 września 2012

:)

Chciałam napisać wcześniej, ale moja notka wyglądałaby jak pobojowisko... Biły by się w niej emocje, żal, złość a nawet łzy... Bez sensu. Wczoraj był kulminacyjny dzień mojego doła... serio... Mieliśmy jeszcze wczoraj gości, na 2 godziny przed ich przyjazdem Mąż zadzwonił i oznajmił ze będzie jeszcze jedna rodzinka.... Spojrzałam na etap prac w moich czterech pomieszczeniach, dotarło do mnie ile muszę zrobić, a ile czasu mi zostało.... a do tego doszło jeszcze to, że jednak 4 osoby więcej to i więcej jedzenia by trzeba było przygotować... Wierzcie mi, że nie wiedziałam co z sobą zrobić... Kroiłam i wyłam... Układałam i wyłam... Zmywałam i wyłam... Nie pamiętam kiedy tak płakałam...serio. Za dużo na raz się nazbierało, wszystko co gdzieś tam chowało się w środku głęboko, naraz wylazło i efekt był jaki był...
dziś jest nieco lepiej, dlatego piszę. Wczoraj nie wiedziałabym nawet co pisać i jak. Ech...

Dobra koniec tego użalania się. Czekam właśnie na moją Gosię, na kawkę ma wpaść z dziewczynkami, czy męża weźmie - nie wiem ;) Kawy mi się chce bardzo i tego mojego ciasta mi się chce bardzo!! Róbcie kawę i zapraszam :D na zdjęciu jedno, ale dla każdego starczy:D:D

Wczoraj jeśli chodzi o samą nasiadówę fajnie było. W sumie z naszym Adasiem było 5 dzieci, w tym jeden chłopczyk 6 miesięcy, Ale reszta to 2, 4, 5 i 10 lat. I sami chłopcy! Kiedyś się zastanawiałam co tyle dzieci będzie u nas robić, ale jak weszli do sypialni, dostali dwa pudła klocków, tak ich prawie nie widzieliśmy. nawet ten mój Adaś się tam chichrał i bawił. Spotkałam się z kilkoma tekstami: "bidulko, zaś chłopak!" A ja to się cieszę, że będzie drugi synek :) 2 lata różnicy, będą się razem chować i mam nadzieje, że będą zżyci ze sobą:) Pisani mi są po prostu chłopcy i tyle :)

A jeszcze jedno z sypialni się zmieniło. Ze względu na to że komoda w której Adasiowe rzeczy są niedługo będzie służyła Dzidziusiowi, a wielkiej szafy już nie ma, musiałam wymyślić coś na rzeczy Adasia. Także efekt zaraz pokażę - przydały się deski ze starej wielkiej szafy :)
 Oczywiście będą jeszcze drzwiczki zamykane, albo jakaś firaneczka żeby nie było ciuszków widać, ale miejsca ma więcej niż w całej komodzie :)
A tu Kochani moje dziecię właśnie życzy Wam miłego weekendu!! A ja się do tego przyłączam:) Buziole:*:*

13 komentarzy:

  1. Ja na to ciacho bardzo chętnie ;-) też chyba coś upiekę. Ostatnio jak upiekłam krówkę to prawie całą blachę sama zjadłam :-) a co! pozdrawiam i miłego weekendu życzę :-D

    OdpowiedzUsuń
  2. Smaka zrobilas normalnie:-)a co do smutkow ,mam nadzieje ze odeszly i ze juz jest lepiej.Buziaki dla Adasia

    OdpowiedzUsuń
  3. O!!! super, ja chętnie na tą kawkę i ciacho się piszę, 2 lata różnicy miedzy maluchami to idealnie, a patrząc na taki cudowny uśmiech weekend musi być udany :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. oo super, na ciasteczko bym wpadła, aż w brzucho zaczęło mi burczeć.. sypialnia też super..

    OdpowiedzUsuń
  5. Pije sobie kawke z pysznym ciastkiem i w pięknym towarzystwie...dziękuję za ciastko...Ale widzę,że dużo emocji było w Tobie...Łzy sa potrzebne czasami,jednak ciesz się Agacik życiem...i tym co w Tobie...Ja mam 3 synów...i jestem z tego powodu szczęśliwy...może Wnuczki będą...pozdrawiam cieplutko..

    OdpowiedzUsuń
  6. pomysł na wykorzystanie desek z szafy - rewelacja, ciacho - mniam, kawy nie lubię, a Adaś przesłodki ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Hormony dają o sobie znać...plus to,że dużo się tego w Tobie nazbierało i wybuchło.To jest czasem potrzebne,bo człek się czuje potem taki oczyszczony.
    Phi...co to za tekst ..." Bidulko,zaś chłopak " się normalnie Twa imienniczka oburzyła tak zdeka :P
    Nie masz pojęcia jaka ja jestem dumna,że mam dwóch wspaniałych chłopców i jakby się tak trzeci przytrafił to tak samo byłam bym szczęśliwa jak przy tamtych dwóch :)
    I ktoś mi kiedyś powiedział,że silne kobiety rodzą chłopców - tylko nie wiem o którą siłę chodziło,czy psychiczną lub fizyczną czy może obie na raz.Całuski dla Was :*
    SkarbyMamy

    OdpowiedzUsuń
  8. Może to przesilenie jakieś i stąd te podłe nastroje. Ja ostatnio po kłótni z BB cały tydzień płakałam dokładnie tak jak Ty. Cokolwiek nie robiłam, to płakałam.
    Będzie lepiej, trzymaj się:)

    OdpowiedzUsuń
  9. o masakra ale cię mąż zaskoczył;/

    chętnie z tobą wypiłabym kawę i nie tylko wirtualnie. jesteś taką fajną kobietą i myślę że niejden temat do rozmów by był przy kawie

    jak byłam w drugiej ciąży i nim ludzie zdażyli cokolwiek powiedzieć na to że (qrde...znów drugi chłóp) to zamykałam im gęby az tekstem - "fajnie bo się zgrają.... razem na piwko będą chodzić...i na dziewczynki....i nie rozumiem tego parcia na parkę". ich miny....BEZCENNE;d


    pogłaskaj Pana Brzuszka

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja myślałam, że tylko ja tak mam, heh. A nawet nie jestem w ciąży, ale jak się emocje nazbierają we mnie to szkoda gadać...

    OdpowiedzUsuń
  11. Witam, czy ja też mogę na to ciacho?? jak z ciebie pomysłowa mama i już nie płacz tyle ... przytulam

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja tez mam dni ze wyje i nie wiem co mi jest a wyje dalej ;) Chyba to ten slawny pms ;))

    OdpowiedzUsuń